Klimatyzacja a alergia: pomaga czy szkodzi?

Dla alergika klimatyzacja w aucie bywa albo dużą ulgą, albo źródłem objawów. Rozstrzyga o tym stan dwóch elementów: filtra kabinowego i parownika.

Kiedy pomaga

Jazda z zamkniętymi oknami i sprawnym filtrem przeciwpyłkowym odcina większość pyłków roślinnych. W sezonie pylenia traw i brzozy różnica jest odczuwalna od pierwszej podróży. Klimatyzacja dodatkowo osusza powietrze, a niższa wilgotność ogranicza rozwój roztoczy i pleśni w kabinie.

Filtr z warstwą węgla aktywnego zatrzymuje część spalin i lotnych związków drażniących, co ma znaczenie zwłaszcza przy jeździe w korkach.

Kiedy szkodzi

Zaniedbany parownik pokryty warstwą biologiczną staje się źródłem zarodników pleśni, które trafiają prosto do kabiny z każdym uruchomieniem nawiewu. Objawy przypominają alergię wziewną: katar, kaszel, pieczenie oczu, u astmatyków możliwe zaostrzenie.

Drugim problemem jest przesuszenie śluzówek przy długiej jeździe z bardzo niską temperaturą i nawiewem skierowanym prosto na twarz. To nie alergia, ale objawy bywają podobne i sprzyjają infekcjom.

Co robić

Sygnał, że czas do serwisu

Jeśli objawy pojawiają się w aucie, a ustępują po wyjściu, i nasilają się w pierwszych minutach po włączeniu nawiewu, źródłem jest najprawdopodobniej układ wentylacji, a nie pyłki z zewnątrz.

Szukasz sprawdzonego serwisu?

Mapa serwisów klimatyzacji w całej Polsce z rankingiem opartym na kompletności profilu.

Otwórz mapę →